Zupa soczewicowa – zbilansowany powrót do zdrowia

Zupa soczewicowa – zbilansowany powrót do zdrowia

Zupa soczewicowa dla wyczerpanych fizycznie i psychicznie, wychłodzonych, niedożywionych, odchudzających się, aktywnych, zapracowanych, ciężarnych i ciążę planujących. Soczewica poza dużą ilością dobrze przyswajalnego białka, ma w sobie dużą ilość błonnika, który syci. Bogata w potas, wapń , cynk, kwas foliowy i żelazo, przeciwdziała nadciśnieniu tętniczemu i anemii. Zawiera w sobie taninę, która chroni przed nowotworami. Działa alkalizująco.

Masz swojego Anioła Stróża.

Działaj rozważnie pod jego przewodnictwem. (Ewa Foley)

Chciałoby się rzec: Nasze zdrowie zupami stoi. Już na pewno nasza kuchnia w dużej mierze opiera się na nich. Tylko dlaczego jako wstęp do drugiego dania, a nie danie samo w sobie? Po co zadawać sobie tyle trudu skoro możemy przygotować w jednym garnku zbilansowane, pełnowartościowe, sycące danie. Moim zdaniem dużą zaletą zupy soczewicowej jest to, że zwiększa swoją objętość. Wystarczy, że przechowamy ją w lodówce, a następnego dnia dolejemy wody, zagotujemy i dodamy pastę miso, świeżą natkę pietruszki, posiekane nori. Może straci nieco na swoich wartościach odżywczych, ale to zawsze lepsze rozwiązanie, niż jedzone w pośpiechu kanapki, czy żywność przetworzona.

CECHY ZDROWIA

W artykule o chlebie gryczanym napisałam, że nawet taki najzdrowszy nie jest idealnym rozwiązaniem dla tych którzy uskarżają się na jakiekolwiek dolegliwości. No może z wyjątkiem chleba gryczanego namaczanego w zupie 🙂 właśnie. Dlaczego, bo jeśli nie odpowiadamy twierdząco na wszystkie z poniższych cech zdrowia według makrobiotyki i holistycznego podejścia do zdrowia, to oznaczać to może, że już jesteśmy chorzy:

1. Brak zmęczenia

2. Dobry apetyt

3. Dobry sen

4. Dobra pamięć

5. Dobry humor

6. Szybka decyzja i działanie

7. Sprawiedliwość i szacunek dla siebie i innych.

DLACZEGO ZUPA SOCZEWICOWA JEST TAKA ZDROWA

Jeśli taki stan utrzyma się przez dłuższy czas, a my nie skorygujemy sposobu odżywiania, to tylko kwestia czasu, że jakieś symptomy chorobowe dadzą o sobie znać. Jeśli już wystąpiły powinieneś jeść zupy na śniadanie, obiad i kolację. Szczególnie zimą miło zacząć dzień od miseczki, gorącej zupy, która dostarczy nam składniki odżywcze, ciepło i energię. Japońskie tradycyjne domy nie mają ogrzewania, za to ich domownicy grzeją się w nich od środka – zupami właśnie. Warto zerwać ze złymi nawykami, jedzenia kanapek. Dlaczego? Bo chleb stanowi zwartą, suchą masę, która podrażnia nasze jelita. I co ważne wyziębia nasz organizm, więc tym samym pozbawia nas energii. Szczególnie ten biały na mące pszennej, ma zabójczy wpływ na nasze kosmki jelitowe. Działa na nie jak gips. Jedzenie zbyt dużej ilości chleba doprowadza do wielu symptomów chorobowych: braku wchłanialności w jelitach, zatwardzeń, zespołu jelita drażliwego, spadku odporności, nadpobudliwości, nerwowości, depresji, alergii, nietolerancji pokarmowej, chorób tarczycy i wielu, wielu innych dolegliwości. Bo 75% odporności mamy w jelitach. Wystarczy, że równowaga nie będzie zachowana tylko w jednym aspekcie, a zaburzona zostanie gospodarka wszystkich organów. Warto o tym pamiętać, jeśli leczymy się objawowo, bo wystąpił jakiś symptom np. niedoczynność tarczycy lub niestrawność, bóle brzucha

W naszej tradycji istnieje zwyczaj podawania dzieciom, osobom w podeszłym wieku, chorym i rekonwalescentom wywaru z warzyw i mięsa – rosołu lub bardziej esencjonalnego bulionu. Zapominamy jednak, że tradycja ta pochodzi z czasów, kiedy ludzie pracowali fizycznie, a mięso było towarem ekskluzywnym i jadało się go niezwykle rzadko. Miała delikwenta postawić na nogi, aby wrócił jak najszybciej do pracy na gospodarce. W obecnych czasach kiedy mięso i to bardzo różnej jakości spożywane jest w nadmiarze, lepiej zjeść zupę soczewicową na wywarze z warzyw. Jest to zupa również dla tych, co nie lubią stać godzinami w kuchni.

SOCZEWICA I ZBOŻE – ZWIĄZEK DOSKONAŁY

Zupa soczewicowa to zdecydowanie moja faworyta. Mój kulinarny anioł stróż. Wyciąga mnie z każdego energetycznego dołka. Dlaczego? Dobrowolna kombinacja kaszy lub zboża z roślinami strączkowymi daje nam komplet aminokwasów, czyli pełnowartościowe białko. Zadbajcie o to, aby zawsze do soczewicy dodać parę łyżek dowolnej kaszy lub zboża.

Można ją wykonywać na sto, a może i tysiąc sposobów. Nie ma szans, aby się nam znudziła. Już biorąc po uwagę ilość odmian soczewicy: perłowa, żółta, pomarańczowa, czerwona, brązowa, zielona, ciemnozielona, czarna oraz ilość możliwych jej kombinacji z warzywami i przyprawami, to liczba ta wydaje się nieskończona. Ja najczęściej używam pomarańczowej i żółtej, bo są łatwo dostępne, gotują się najszybciej i są lekko strawne. Ich kolor przywołuje wspomnienie ciepłych, słonecznych dni. Jeśli nam zależy na tym, aby ziarna zachowały swój kształt musimy sięgnąć po trudniej dostępną u nas ciemnozieloną soczewicę du Puy.

Przy pomieszaniu w jednej zupie różnych kolorów soczewicy, które podbijemy barwami przypraw, zestawimy z teksturą i kolorytem warzyw, które pokroimy w różny sposób, to powstanie niepowtarzalna, kompozycja smaków i kolory, bogata w wartości odżywcze. Ta zupa nigdy nie będzie taka sama. Musimy jednak pamiętać, że ziarna soczewicy mają różną długość gotowania. Moje ulubione kompozycje smakowe to: ziemniaki, seler, ostra i słodka papryka, kmin rzymski, curry. W tym przypadku zrobiłam zupę soczewicowa odmiany czerwonej i żółtej, ze świeżą, czerwoną papryką pokrojoną w kostkę, selerem w kostce i w wiórkach, marchewką i pietruszką korzeniową pokrojoną w łódeczki, wyciśniętym czosnkiem, suszoną papryką słodką, kminem rzymskim, rozmarynem, sosem pomidorowym.

WYWAR Z WARZYW

W około 2-3 litrach wodzy gotujemy 15-20 minut całą cebulę, marchew, selera i pietruszkę , pora (jeśli mamy wzdęcia lub problemy z trawieniem lepiej z niego zrezygnować) z dodatkiem ziela angielskiego, kminku i liści laurowych. Nie solimy wody. Soczewicę należy posolić pod koniec gotowania, dzięki czemu zachowa więcej białka.

CRĖME DE LA CRĖME

1 szklanka soczewicy. W tym przypadku 2/3 czerwonej, 1/3 żółtej.

4-5 łyżek kaszy do wyboru: jaglana, gryczana, orkiszowa lub ryż brązowy lub dziki.

W tym przypadku ryż dziki.

Warzywa pokrojone w grubą kostkę do wyboru: ziemniaki, seler lub w grube romby marchew, pietruszka. W tym przypadku: seler pokrojony w kostkę, marchew i pietruszka korzeniowa w rombach.

Do wywaru z wkładką warzywną dodajemy opłukane wcześniej soczewicę wraz z ryżem. Wraz z nimi wrzucamy warzywa.Dodałam też morsztyn w drobnych kawałkach. Gotujemy wszystko jeszcze 10-15 minut.

DOPRAWIAMY

Jeśli konsystencja zupy nam na to pozwoli, dodajemy warzywa w wiórkach lub mniejszych kawałkach: marchew, pietruszkę, seler, paprykę. W tym przypadku dodałam: selera i pietruszkę korzeniową oraz sos pomidorowy, własnej roboty. Solimy i dodajemy przyprawy. Gotujemy 5 minut.

PODANIE

Jeśli nie dodaliśmy do gotowania tłuszczu, zróbmy to podając zupę. Dlaczego? Po połowa witamin rozpuszcza się tylko w tłuszczach i w ten sposób zadbamy o to, żeby się wchłonęły. Najlepiej jak będzie to roślinny olej nierafinowany: lniany, z wiesiołka, z pestek dyni. Dzięki nim witaminy i składniki odżywcze lepiej się wchłoną, a olej nie ulegnie rozpadowi w wysokiej temperaturze. Posypcie pietruszką, rzeżuchą, drobno pokrojonymi wodorostami np. nori.

Zupa soczewicowa zgęstnieje, to pewne. Wystarczy, że rozwodnimy ją i ponownie zagotujemy. Na talerzu dodamy pastę miso, zieloną pietruszkę, nori i olej.

Warto komponować posiłki z tych samych warzyw inaczej pokrojonych. Po pierwsze wzbogaca to nasze doznania smakowe. Po drugie musimy pamiętać o tym, że witaminy i składniki odżywcze nie są w nich rozmieszczone równomiernie. W ten sposób zapewnimy sobie więcej wartości odżywczych.

Zupa z czerwonej i żółtej soczewicy z dzikim ryżem
Zupa z czerwonej i żółtej soczewicy z dzikim ryżem zaraz po ugotowaniu
Zupa z soczewicy czerwonej i żółtej z dodatkiem ryżu dzikiego
Ta sama zupa następnego dnia po rozcieńczeniu wodą i ponownym zagotowaniu
Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *